ciala, tak, bladosc, które jego sytuacjawywolana wszedl przez brazowy po policzku,Strona 107Opowiesc o dwóch miastach107z670pokazujac dusze sie silniejsza niz slonce. Bylw przeciwnym razie bardzo opanowany, sklonil sie do sedziego, tudziezstal cicho.Rodzaj konik, z którym ten czlek patrzyl itchnal w nie bylo czyms w rodzaju, ze podwyzszone ludzkos...